Postępy...
Niewielkich postępów dokonalismy w zeszłym tygodniu, bo jak teść ma wolne to mąż w pracy a jak mąż ma wolne to... a jednemu na dachu to żadna robota. w sumie to ustawiliśmy słupy przed wejściem i dokończyliśmy deskowanie.
oto efekty:
Moje chłopaki zaopatrzyli się w identyczne zimowe kombinezony robocze i teraz żadne zimno im nie straszne a do tego wygladają jak profesjonalna ekipa budowlana
W sobotę zaczęlismy przykrywać dach plandeką tylko na zimę (wiosną pojdzie membrana), ale niestety pilny telefon z pracy pokrzyżował nasze plany i na razie tylko jedna strona jest pokryta.
a tak to wygląda dziś
Mam nadzieję, że jutro uda się zakryć tył i od wtorku ruszamy na garaż!!!
Komentarze